co
o nas mówią
inni

otrzymujemy
wiele miłych
wiadomości
i gratulacji,
serdecznie
dziękujemy
za wszystkie
maile i sms-y

„Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.”

(Kardynał Stefan Wyszyński)

Witam serdecznie - już po tym ciężkim, aczkolwiek  bardzo udanym przedsięwzięciu.
Jestem zwykłym widzem, koleżanką tancerki, ale potrafię docenić to, co zostało zaprezentowane. Najpierw może pogratuluję pomysłu i konsekwencji w jego wykonaniu.
Nie znam Pana, ale ze strony internetowej, opinii innych jest Pan osobą bardzo ciepłą i wiele czyniącą dla innych.

Stworzył Pan piękne, trochę nostalgiczne, ale bardzo osadzone w tym jesiennym klimacie teatrum, gdzie wszystko miało swoje miejsce, a muzyka, poezja i piękno tańca wypełniły nasze serca. Może nawet lepiej, że odbyło się to jesienią?... Z półmroku sceny wyłaniały się postacie tancerzy, które łączyły się w pary, potem zapalało się światło i... udawaliśmy się my widzowie wraz z tancerzami do wspomnień swojej młodości, do swoich przetańczonych kiedyś walców, tang...
Dziękuję za te piękne chwile. Dziękuję za...walca dla Adama, którego znałam .
Dziękuję za chwile wzruszenia podczas tańców dzieci niepełnosprawnych - otrzymały owację na stojąco!!!!!, a wiele osób ocierało łzy wzruszenia! Po prostu wyrażam swoją wdzięczność za wszystko.

Teraz - ponieważ są to ”pierwsze” Dni Tańca - kilka uwag jako widza dotyczących ich "organizacji". Merytoryczna część trwała ok 2 godziny- niestety część "gadana" zbyt długo, bo prawie godzinę! ( to może być maksymalnie kwadrans! = 10% całego artystycznego czasu) Z całym szacunkiem do ważnych osób, ale myślę, że one to zrozumieją!
Bardzo wiele osób nie doczekało mazura - ja też niestety nie, gdyż musiałam dojechać do domu a byłam uzależniona od innego środka transportu). Bardzo wiele osób w trakcie - trochę nudnej licytacji - wychodziło z sali, było też dużo dzieci, które okazywały zniecierpliwienie. Także te niepełnosprawne, które siedziały na scenie- żal mi ich było, że tak długo! Potem - jak program się skończył - pewnie jeszcze trochę tych gadżetów zostało do sprzedania... W drugich Dniach Tańca zrobiłabym na Pana miejscu 1/2 godziny przerwy po to, aby w tym czasie widzowie mogli dokonać zakupów (można by "zatrudnić" jakiegoś clowna który by szybciutko zrobił licytację przedmiotów!!
Wtedy widzowie "nie uciekną" i cos kupią! (robiłam cos podobnego, konferansjer tak poprowadził koncert, że nie było przerwy, a po koncercie - nie było kupujących, bo każdy sie śpieszył do domu).

Życzę aby miał pan jeszcze wiele sił i chęci do prowadzenia Studia Tańca i uczenia ludzi poprzez taniec pozytywnych relacji. Na pewno będę Panu kibicować.
Pozdrawiam serdecznie z Żor- Urszula Kajstura

To niesamowite jak bardzo modny jest obecnie taniec !!!! w każdej formie ale pomysł świetny i ja tam będę , choć przyznaje ze nie ze względu na tańczących :)

Cudowny pomysł, cudowny człowiek!!!!!!!Takiego człowieka potrzebujemy teraz w naszym zabieganym życiu, który wspiera bezinteresownie niepełnosprawne dzieci. Gratuluję pomysłu i trzymam kciuki za koncert ;)) na pewno wszystko będzie dobrze. A tancerzom-amatorom gratuluję odwagi. Brawo, brawo, brawo!!!!!!

Trzy lata temu chodziłem z moją obecną żoną na kurs tańca, jaki pan Janusz organizował w Teatrze Ziemi Rybnickiej (skończyłem nawet tam trzy stopnie). Ostoja spokoju! Wielki szacunek dla niego i powodzenia w tym, czego się podjął.

Januszu,
wyobraź sobie afrykański, ciepły wieczór w ekskluzywnym 5-cio gwiazdkowym hotelu nad brzegiem morza, muzyka na żywo, tłum gości. Pomimo zachęceń organizatorów nikt nie tańczy. Nagle nasz 18-letni syn Miłosz, "który nigdy nie tańczył" prosi swoją siostrę Julię do walca angielskiego. Marian poprosił mnie i tak dwie pary z Polski, na pustym parkiecie tańczą to czego TY nas nauczyłeś. Ludzie biją brawo. Potem cha cha cha bawimy się doskonale przy oklaskach publiczności. Fotograf hotelowy robi nam zdjęcia. Następnie zmysłowa rumba. Nagle ujawniają się goście z Polski, którzy nam gratulują i są dumni z rodaków, o czym mówią wprost. Organizatorzy przychodzą i mówią: "you are good dancers family". Wiem, że nasz poziom taneczny, w porównaniu z tym ,co prezentują inne, bardziej zaawansowane pary nie jest wysoki, ale chcę Ci powiedzieć, że zwróciliśmy uwagę i to TWOJA zasługa! Chcę Ci raz jeszcze podziękować za to, czego nas i nasze dzieci (od niedawna) nauczyłeś, chcę Ci podziękować za "otwarcie" Miłosza, dla którego jeszcze pół roku temu występ taneczny dla publiczności byłby katorgą (a teraz to była jego niewymuszona inicjatywa). Przeżyliśmy wspaniałe, niezapomniane chwile, dzięki Tobie! Mogliśmy dać radość innym, pokazać jak człowiek może cieszyć się ruchem, tańcem, muzyką i otaczającą przyrodą!" Joanna Nosiadek [joannanosiadek@o2.pl]

Witamy, już po pierwszym tańcu. Stres był, ale było super. Goście byli bardzo zaskoczeni.
Bardzo się podobało. Nikt po nas nie odważył się zatańczyć. Było perfekt.
Pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy. Ola i Przemek (SMS 608 316 518)

Panie Januszu, chciałam serdecznie podziękować za przygotowanie nas z Dawidem do występu.Mieliśmy największe brawa, maskotki poleciały na scenę, były okrzyki "babcie górą",
a moja cała liczna rodzina wyskoczyła do góry i każdy trzymał w ręku kartkę z 10-tką.
Było bardzo wesoło. Były to dla mnie miłe chwile. Potem były gratulacje, sesja zdjęciowa,
wywiady. Dzwonili znajomi z informacją, że słyszeli mnie w radiu. Najważniejsze, że zrobiliśmy
to dla dzieci, które tak żywiołowo reagowały. Część z nich tańczyła, te które nie były na wózkach.
Za te pieniądze pojadą również na wycieczki. Dostałam od męża potężny bukiet róż. Dostałam
mnóstwo sms-ów z gratulacjami. A moi rodzice byli tak wzruszeni... Cieszę się, że mogłam
dla takiego celu poświęcić czas - to jest dla mnie bardzo cenne. Czasem łatwiej wysłać przelew
na fundację, choć to też istotne. Gdyby nie Pan - nie przeżyłabym tak wzruszających chwil.
A najpiękniejszą przeżyłam, kiedy mąż i wszystkie dzieci, synowa mówiły mi, że są tacy ze mnie
dumni. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie. Joanna (joannanosiadek@o2.pl)

Witamy Panie Januszu, już po weselu. Było cudownie. Przygotowany przez Pana walc angielski zrobił piorunujące wrażenia, już za sam styl w jakim weszliśmy na parkiet otrzymaliśmy
oklaski. Bardzo dziękujemy za czas, który Pan nam poświęcił. Niestety my ujrzymy nasz taniec
dopiero za kilka tygodni, gdzy nasz film będzie gotowy. Pozdrawiamy Ola i Michał
(miskud@poczta.onet.pl)

Witamy, wczorajszy walc wyszedł super, choć my mamy niedosyt. Była to 1/3 naszych
umiejętności. Brawa były na stojąco. Pozdrawiamy ciepło Magdalena i Tomasz.
(SMS 601 940 782)

Witamy Panie Januszu, przepraszam, że dopiero teraz się odzywam, ale po ślubie było
zamieszanie i szybko wyjechaliśmy w podróż poślubną. Walc wyszedł super. Wszyscy byli
w szoku i powtarzaliśmy go oczywiście. Tańczyliśmy też walca angielskiego i tu też było
zaskoczenie gości. Dziękujemy Panu bardzo Kasia i Dawid (SMS 500 204 888)

Witamy serdecznie, suknia była dość ciasna, więc kroki nam nie wychodziły dobrze, ale rama
była ładna. Goście oczarowani i zachwyceni. Pozdrawiamy Monika i Adam (SMS 508 129 223)

Witamy serdecznie, podczas tańca była mała pomyłka, ale nie zatrzymaliśmy się.
Wszyscy bili brawa. Taniec wyszedł bardzo ładnie. Dziękujemy Kasia i Łukasz (SMS 509 139 031)

Nowiny nr 4 (2688) 2009 01 28

Witam, nasz walc angielski wyszedł super, udało nam się nie pomylić. Dziękujemy za wszystko. Pozdrawiamy Natalia i Marcin (SMS 880 733 307)

Nowiny nr 7 (2691) 2009 02 18

Tygodnik Rybnicki 2009 04 14

Pozdrawiamy serdecznie ze Słowenii! Pary wieczoru nie wybrano. Naszym tańcem zrobiliśmy
furorę, oprócz charlstona była cha-cha-cha, samba, rumba i inne. Na drugi dzień ludzie
przychodzili i mówili, że pięknie tańczymy. Spędziliśmy urocze dwa dni. Były również tańce
dworskie. Przebraliśmy się i tańczyliśmy gawota i inne (nauczyli nas). Jest tu 45 par,
ale wyraźnie podpadliśmy. Znów dzięki Panu. Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy
z Portorozu, z wybrzeża Adriatyku. J. i M. Nosiadkowie (SMS 604 533 075)

  • W styczniu zapraszamy na nowe kursy tańca towarzyskiego i imprezowego oraz rock and roll'a